Walentynkowo

Przywitał nas rano dwoma pięknymi bukietami kwiatów – dla mnie czerwonych, dla Misi żółtych. Postanowiliśmy jednak, że nie będziemy siedzieć w domu, więc wybraliśmy się do mojej babci. Sarka fikała radośnie, gdy jej prababcia rozmawiała z nami ciesząc się z odwiedzin. Starszemu człowiekowi tak niewiele potrzeba do szczęścia – bukiet kwiatów, trochę słodkości i towarzystwo wnucząt, z którymi można porozmawiać. Potem spacer, we trójkę oczywiście. Łapaliśmy przebijające się promienie słoneczne, spacerowaliśmy po śniegu, ciesząc się resztkami zimy. Pokazaliśmy Saruni łabędzie z bliska, poganialiśmy z nią kaczki. Wróciliśmy do domu przemarznięci, szybki ciepły obiad i znów pędzimy. Do moich rodziców tym razem. Po drodze wpadliśmy do cukierni po serduszkowe słodkości. Kawka w towarzystwie dziadków Sarki, radosne rozmowy, wspólne zabawy z Małą. Wieczorem już tylko szybka kąpiel, wspólna kolacja i Misia do łóżeczka. A wieczór jest tylko nasz. Mój i Jego. Po całym dniu spędzonym z rodziną, mam mojego męża tylko dla siebie.

Przez cały cudowny dzień Miłość to była rodzina i chwile z nią spędzone.

Ale wieczorem Miłość to już tylko On.

P1060228.JPG
P1060244.JPGP1060254.JPGP1060259.JPGP1060296.JPGP1060294.JPGP1060306.JPGP1060310.JPGP1060315.JPGP1060341.JPGP1060347.JPGP1060357.JPGP1060383.JPGP1060395.JPGP1060400.JPGP1060401.JPGP1060419.JPG

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s