Świąteczny czas

Grudzień upłynął nam w duchu świąt oczywiście. I choć Boże Narodzenie wypada przecież pod koniec miesiąca, to jednak od pierwszych jego dni czuć było magię zbliżających się świąt. I muszę przyznać, że zawsze uwielbiałam grudzień, ale odkąd jest z nami Misia, ten czas jest po prostu magiczny. To nasze drugie wspólne święta, ale w zeszłym roku niespełna dwumiesięczna Sarcia była niewiele świadoma tego, co się wokół niej dzieje. Brzuszek pełny, pieluszka sucha, ramiona rodziców – wszystko, co było jej potrzebne do szczęścia. W tym roku mamy już do czynienia z roczną panienką, która poznaje świat i fascynuje się wszystkim dookoła. Dla niej święta są czymś nowym, a wszelkie zwyczaje z nimi związane są warte poznania. Wprowadzając ją w ten świąteczny nastrój zaczęliśmy od mikołajkowego koncertu gordonowskiego w Narodowym Forum Muzyki. Kolędy na żywo, instrumenty dęte, liczne towarzystwo innych dzieci i zachwyt naszej córci nad tym, co nowe są nie do opisania.

img_3583-1 IMG_3543.jpg

Grudzień to oczywiście spotkanie ze świętym Mikołajem, którego nie mogło w tym roku zabraknąć. Sarka miała okazję poznać Mikołaja na spotkaniu zorganizowanym w naszym kościele i muszę przyznać, że nasza odważna dziewczynka ostatnio robi się wielkim wstydziochem – z mamą może wszystko, ale sama popada w czarną rozpacz. Zdjęcia na kolanach Mikołaja więc nie mamy, ale przecież jeszcze tyle mikołajek przed nami!

F7F05B2C-FCD5-41AA-81CE-1A242ACA87AA.JPG

Mikołaj odwiedził Sarunię również w domku, ale tu szybko się wydało, że to nie ten prawdziwy, tylko przebrany tata!
C731B4EA-FCF9-4EA4-8566-C1430C52C426.JPG

6608D801-38BC-4C67-9F6C-633B9506A7B7.JPG

Ten prawdziwy przecież zostawił paczkę u dziadków! 😉

Grudzień to także Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu z babcią.

I oczywiście świąteczne przygotowania: ubieranie choinki w domku i u dziadków, pierwsze wspólne robienie pierniczków i szał świątecznych zakupów!

IMG_3761.JPG

Ale nie zapominamy o tym, co najważniejsze: adwent! Przygotowania na narodziny Pana Jezuska! Ubolewam, że nie udało mi się w tym roku przygotować kalendarza adwentowego i uczestniczyć w roratach, ale Sarka jest jeszcze na to za mała, a godziny rorat w naszej parafii zupełnie nie są dostosowane do roczniaka. Ale za rok z pewnością się uda!

Za to dużo czytamy, odpowiadamy, śpiewamy. O Bożym Narodzeniu właśnie, o tym, co w magii tych świąt jest najważniejsze. Chciałabym, aby Misia od najmłodszych lat wiedziała, czyje urodziny świętujemy w tym czasie i kto jest sprawcą tego całego świątecznego „zamieszania”. Zachwycam się, jak pięknie potrafi pokazać małego Jezuska w książeczkach i zrobić cacy dzidziusiowi w szopce. Słuchamy kolęd Arki Noego i Golców, śpiewamy i tupiemy nóżkami. Magia świąt właśnie, magia świąt!

C8420BEF-9627-4717-B925-E0262B7199D2.JPGEA8C0719-7E9B-44B3-8024-F93BF9FFBDF1.JPG3F9F5580-31D2-46AE-AEE5-FEC7A62096C6.JPG206E07C3-729A-479E-A326-86AF9348632F.JPG99A0C930-A5B6-4FC8-B389-A85D70F8F400.JPGDC977761-0907-49CD-B56A-CF3E62FE856A.JPG

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s