Chorwacja 2022 – praktyczne wskazówki: winiety, płatności, ceny.

Wszystko zaczęło się tak: pewnego wieczora, gdy zmęczona codziennymi obowiązkami czekałam na Krystka usypiającego dziewczynki, chwyciłam za telefon i weszłam na booking. Potrzebowaliśmy czasu dla siebie, bez obowiązków, bez ciągłej gonitwy, bez bycia ciągle dla innych, a wcale dla siebie. Nie analizując zbytnio ani terminu ani destynacji trochę na ślepo zarezerwowałam nam tygodniowy pobyt w Chorwacji. Gdy Krystek zszedł z góry, oznajmiłam mu radosną nowinę. Popatrzył na mnie, wziął telefon do ręki, przyjrzał się tej rezerwacji i niewiele mówiąc zmienił północ Chorwacji na południe (Rovinij na Makarską) , a tydzień na 10 dni. 🙂 I tym sposobem zupełnie spontaniczny wyjazd zamienił się w cudowny, rodzinny czas w przepięknych okolicznościach przyrody. Ale po kolei.

Kościół św. Marka w Makarksiej

Odwiedziliśmy Chorwację pod koniec maja i stwierdzamy jednogłośnie, że to idealny termin na tego typu wakacje. Pogoda cudowna, słoneczna i bezdeszczowa, ale jeszcze bez okropnych upałów, woda w morzu znośna (mogłaby być odrobinkę cieplejsza, ale nie narzekaliśmy), turystów bardzo mało, podróż samochodem bez korków! Co w sezonie raczej się nie zdarza.

Wyruszyliśmy w drogę późnym wieczorem, bo najlepiej nam podróżuje się nocą. Temperatura odpowiednia, drogi puste, dzieci przesypiają dwie trzecie podróży w związku z czym omija nas nieustanne sztampowe pytanie „daleko jeszcze?” i „kiedy będziemy”, a i rzeczy umilających podróż dziewczynkom nie trzeba brać zbyt dużo. Ponadto skoro śpią, to nie wołają o postój na siku, piciu czy cokolwiek innego, więc pędzimy, póki sił nam wystarczy i zmęczenie nie dopadnie. Mieliśmy do pokonania 1200 kilometrów, a nasza podróż trwała 14 godzin, w trakcie których zrobiliśmy dwa krótkie postoje i jeden dłuższy (godzinny). Jeśli chodzi o winiety to zakupiliśmy je jeszcze przed wyjazdem, przez internet, żeby już nie tracić czasu w trakcie podróży. Każde państwo ma swoją stronę internetową do zakupu winiet (Austria tutaj i Słowenia tutaj ). Co do postoju, to naszym zdaniem obowiązkowym punktem na odpoczynek już w Chorwacji, w trasie do Dalmacji jest przepiękny punkt widokowy położony przed Szybenikiem (tu dokładna lokalizacja). To doskonałe miejsce na przerwę w podróży i przedsmak prawdziwego chorwackiego piękna.

Punkt widokowy nad rzeką Krk – doskonałe miejsce na postój w drodze do miejsca docelowego.

Dotarliśmy do Makarskiej po godzinie 14, więc idealnie aby móc się zakwaterować w naszym apartamencie. I tu kolejna polecajka, bo jeśli szukacie czegoś sprawdzonego, blisko plaży, promenady i centrum, z bajkowym widokiem z tarasu, to polecamy willę ,w której mieszkaliśmy (tutaj). Właściwie jedyne, do czego można by się przyczepić to ilość miejsc parkingowych mniejsza niż apartamentów, a w związku z czym niekiedy musieliśmy parkować nieco dalej przy ulicy. Poza tym apartament rewelacyjny, posiadający wszystko to, co potrzebne do użytku. Z sentymentem wspominamy ten poranny czas na tarasie, kiedy to planowaliśmy aktywności rozpoczynającego się dnia lub romantyczne wieczory we dwoje, przy blasku zachodzącego słońca, popijając wino i podjadając owoce (arbuzy mają tu rewelacyjne!), gdy dzieci już spały w sypialni obok.

Taras w naszym apartamencie z bajecznym widokiem.

Co do cen w 2022 roku (w Chorwacji obowiązującą walutą są jeszcze kuny, od stycznia przyszłego roku będzie już euro) to są bardzo zbliżone do naszych, odrobinę tylko droższe. Przykładowo robiąc zakupy w chorwackim Lidlu za kostkę masła płaciliśmy 16,99 kun (10 zł), chleb tostowy 8,99 kun (5,60 zł), biały winogron 27,99 kun za kilogram (17,50 zł). Wody mineralnej na szczęście nie trzeba w Dalmacji kupować, bowiem ta kranowa jest całkowicie zdatna do picia.

Lidl w niezwykłych okolicznościach przyrody!

Co do kosztów dań w restauracji to oczywiście zależy od miejsca przede wszystkim, ale cenowo wypadają podobnie do naszych. Przykładowo za pizzę margarita płaciliśmy 65 kun (40 zł), a coca cola do obiadu to koszt 18 kun (11 zł). Cevapcici – typowe danie kuchni chorwackiej przygotowywane z mięsa mielonego kosztowało nas w Splicie 120 kun (75 zł), a ośmiornica w Omiśu 155 kun (96 zł).

Porcja ośmiornicy w Omiś.

Cevapcici i szczęśliwy Krystek 😉

Warto wymienić złotówki na kuny jeszcze przed wyjazdem z Polski, bo są miejsca, w których kartą nie ma możliwości zapłacić, ale w większości przypadków korzystaliśmy z karty Revolut, która pozwalała nam bezgotówkowo dokonywać niemalże wszystkich transakcji.

To tyle jeśli chodzi o informacje praktyczne. W kolejnych wpisach podzielę się z Wami naszymi wrażeniami po pobycie w Makarskiej, a także informacjami praktycznymi dotyczącymi zwiedzania Dubrownika, wyspy Brać czy Medjugorie na własną rękę. Opiszę także plażę idealną dla dzieci na Rivierze Makarskiej, także zapraszam do czytania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: