Wielkanocny czas

Trudno mi niestety o głęboko chrześcijański czas wielkanocny z niespełna półtoraroczniakiem przy boku. W moich bezdzietnych wyobrażeniach czas ten malował się oczywiście przepięknie – miało być wspólne, rodzinne Triduum Paschalne, miały być głębokie rozmowy o tym, co w świętach najważniejsze, miało być wspólne wpatrywanie się w krzyż, następnie w grób, a uwieńczeniem oczywiście miał być poranek zmartwychwstania. Jak było w rzeczywistości?

P1090820.RW2.jpg
P1090819.RW2.jpg

Przygotowania świąteczne oczywiście poszły nam bez zarzutów. Sarunia lubi pomagać w kuchni, choć o prawdziwym pomaganiu jeszcze nie może być mowy i zazwyczaj tylko zaczyna, po czym więcej przeszkadza niż pomaga. Wszelkie czynności kuchenne zatem owszem, zaczynamy w jej towarzystwie, bo staram się ją angażować do wszystkiego, ale po tym czasie Miśka udaje się na drzemkę, a ja spokojnie kończę to, co wspólnie rozpoczęłyśmy. Tak udało nam się zrobić ciasteczka kruche, upiec babeczki i inne ciasta wielkanocne, a w sobotę przygotować pisanki do koszyczka.

P1090152.JPG
P1090387.JPG
IMG_5437.JPG

Nasze przygotowania to nie tylko czas w kuchni, to również pierwsze, nieudolne jeszcze, Sareczkowe prace plastyczne. Sarka malowała farbkami i pastelami pisanki (po czym oczywiście pomogłam im przybrać odpowiedni kształt), a z płatków kosmetycznych wykonała baranka. Wszystkie prace zajęły honorowe miejsce w ramce na ścianie nad komodą – może nie wygląda to jak pięknie przyozdobione mieszkanie na Wielkanoc, ale dla mnie ważne jest to, aby Miśka od początku widziała, że szanujemy to, co stworzyła i doceniamy jej wysiłek. Myślę, że za jakiś czas będzie po prostu dumna z tego, że jej dzieła zdobią naszą wspólną przestrzeń.

P1090139 (1).JPG
P1090144.JPG
P1090294
P1090302
P1090865

W całym świątecznym czasie nie zabrakło nam oczywiście książeczek wielkanocnych. Ubolewam nad tym, że wszystkie, które nabyłam nie dotyczą bezpośrednio historii biblijnych, tylko raczej tradycji związanych z obchodzeniem świąt w Polsce. Wydaje mi się jednak, że Sara i tak jest jeszcze za mała na zrozumienie Zmartwychwstania i przyznam, że poza kilkoma rozmowami o tym, że Pan Jezus cierpi (w Wielki Piątek) i że go nie ma na ołtarzu (w Wielką Sobotę), niewiele było u nas prawdziwych opowieści. Pod względem łatwości w przekazie dzieciom historii Boże Narodzenie wygrywa z Wielkanocą. Cóż, za rok obiecuję poprawę! Tymczasem czytałyśmy o baranku Franku, o Hani, która przyozdabiała pisanki i o wiosenno-świątecznych zwyczajach.

sw.JPG
IMG_5432.JPG
P1090853.RW2.jpg

Nie udało nam się uczestniczyć ani w całym Triduum, ani w rezurekcji. Pogoda nie sprzyjała późnym i wielogodzinnym wizytom w kościele. Uczestniczyliśmy za to w Niedzieli Palmowej i w pierwszej procesji Saruni – na wzór Jezusa wjeżdżającego do Jerozolimy, witanego przez tłumy z gałązkami palmowymi, Sarka szła z dziećmi w procesji palmowej. Była dość przejęta, ale tak grzecznie się zachowywała, że jest nadzieja na pierwszą procesję na Boże Ciało z Sarcią sypiącą kwiatki! Uczestniczyliśmy jeszcze w liturgii Wielkiego Czwartku, ale tu już było gorzej – cała msza tak jak w każdą niedzielę upłynęła nam na spacerach i biegach Sary po całym kościele, radosnych okrzykach, kiedy pora zamilknąć i wchodzeniu tam, gdzie wchodzić nie można.

P1090174.JPG
P1090184.JPG
P1090186.JPG

Wielka Sobota to oczywiście święcenie pokarmów, tak jak pisałam, Misia pomogła farbować jajka, ale koszyczek miała już własny. Niestety nie zaryzykowałam oddania jej naszego, bo obawiałam się, że wszystko z niego pogubi, zanim dojdzie do kościoła i patrząc co wyprawiała ze swoim koszyczkiem, to miałam rację. A jej własny koszyczek ma taką ogromną zaletę, że… wszystko w nim jest przyklejone. Za rok może przyjdzie pora na prawdziwą święconkę, a teraz była frajda z takim!

P1090413.JPG
P1090424.JPG
P1090437.JPG
P1090474.JPG
P1090503.JPG

A święta spędziliśmy u rodziny i na chrzcie u znajomych. Spokojnie, miło, rodzinnie radośnie. Idealnie.

P1090625.JPG
P1090721.JPG
P1090736.JPG
P1090523.JPG

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s