Wyprawka z Allegro?

Nigdy nie miałam serca do zakupów w lumpeksach. Zazdrościłam znajomym, że wynajdywali cudne perełki, podczas gdy ja nigdy nic nie mogę znaleźć. Tłumy niezbyt cierpliwych ludzi, poupychane wieszaki, jeden wielki ścisk. No nie mam cierpliwości do tego typu zakupów. Postanowiłam jednak spróbować kupić coś dla Małej na allegro. Wiadomo, że noworodki szybciutko wyrastają z ciuszków, nie zdążą ich zniszczyć, więc chciałam chociaż raz przyoszczędzić i skusiłam się. Efekt? Hmm…

Zamówiłam kilka ubranek z licytacji od dwóch sprzedawców. Czekałam na kuriera z niecierpliwością, bo przyznam, że pierwszy raz kupuję coś używanego. Z allegro korzystam bardzo często, ale są to towary z cyklu kup teraz, z reguły z jakichś sklepów internetowych. Tym razem prywatni użytkownicy i używane ubranka. Oto co dostałam:

Pierwszy sprzedawca:

– komplet spodenki + bluza, cena 8,80 złIMG_7683

– puszysta bluza rozpinana, cena 6,60 zł
IMG_7688

– sztruksowa spódniczka, cena 4,40 zł
IMG_7686

Zdjęcia z allegro ładne, brak w opisach oczywiście brak informacji o jakichkolwiek usterkach. Kupione. Przychodzi paczka. Odbieram od kuriera i… już sam zapach zapakowanej przesyłki mnie odrzuca. Cuchnie fajkami na kilometr. Tłumaczę sobie: spokojnie, może kurier pali, przez zapakowaną paczkę nic się z pewnością nie dostało. Rozrywam folię i czuję się, jakbym znalazła się w jakimś pubie. Smród niemiłosierny. Wyciągam ciuszki: piękna różowa bluza z idealnego zdjęcia jest brudna, śmierdząca, cała w jakiejś trawie i innych paprochach. Dresik różowo-biały jest brudny, dodatkowo ma plamy na kapturku. Sukieneczka sztruksowa ok. Dresik i sukieneczkę wrzucam do pralki, bluzę wywalam natychmiast. Odrzuca mnie sam jej widok, nie chcę, aby moja córeczka w niej chodziła. Po praniu sukieneczka wygląda naprawdę ładnie, a dresik jest już czysty, ale jasna plama na kapturku niestety została.

Drugi sprzedawca:

– ogrodniczki sztruksowe, cena 1,00 zł
– komplecik z pingwinkiem, cena 16,80 zł
– spodenki polarowe, cena 6,00 zł
– cieplutki kombinezon, cena 15,49 zł
– różowe spodenki, cena 2,00 zł
– komplecik biało-różowy, cena 1,50 zł

Na tę przesyłkę czekałam już z niepokojem. Ostatecznie jednak stwierdziłam, że jak znów coś będzie źle, to mam nauczkę i nigdy w życiu więcej używanych ciuszków z allegro. Przyszedł kurier. Biorę przesyłkę do ręki i…wącham. Wszystko ok. Otwieram i wyciągam ciuszki, przeglądam dokładnie jeden po drugim. No cudo! Ubranka są pachnące i wyprasowane! To bardzo miła niespodzianka po poprzednim doświadczeniu. Wszystkie razem prezentują się tak:

Pomimo, że druga przesyłka zdecydowanie na plus, jednak wolę dołożyć trochę pieniędzy i kupić córci nowe ciuszki, a sobie oszczędzić nerwów i rozczarowań.

Advertisements

7 thoughts on “Wyprawka z Allegro?

  1. Niestety, z zakupami przez neta to jak z grą na loterii. Nigdy nie wiesz na co trafisz. Ja wolę sama wybrać się do lumpeksu i zobaczyć jak w rzeczywistości wyglądają ubranka, żeby potem tak jak Ty, nie doznać szoku 😉

    Lubię to

  2. Mimo wszystko świetne zdobycze udało Ci się upolować! Ja czasami też zamawiam przez allegro, bo zaufania do lumpeksów nie mam – kto wie czym tam pryskają? Mimo wszystko i tak wolę nowe ubranka bo kłopotu czasami dużo mniej:)

    Lubię to

  3. Doskonale Cie rozumiem. Tez bylam lekko zla jak udalo mi sie wylicytowac lezaczek fischer price w stanie idealnym. Otwieram paczke uruchamiam a tam nic…wscieklam sie. Maż pogrzebał w elektronice i dal rade naprawic, ale niesmak pozostal. Nie rozumiem dlaczego ktos pisze „stan idealny, sprawne w 100%” a potem wysyla zepsuty sprzet….
    Obiecalam sobie ze nie kupie juz dla Dzidzi nic na allegro, no chyba ze bedzie to ewidentnie nowy sprzet.

    Lubię to

  4. Mam tak samo jak Ty, nic nie umiem fajnego znaleźć w lumpeksach… ale często korzystamy w sklepach z przecen i obniżek i można też upolować fajne ubranka, za przystępną cenę… 🙂
    Co do kombinezonu z ostatniego zdjęcia, mam nadzieję, że nie będziesz klęła na niego, tak jak ja… Dostałam od koleżanki podobny, ubrałam raz ze szpitala do domu i cisnęłam w szafę, bardziej spociłam się przy ubieraniu Oli w niego, niż ona 😀 Najlepsze są takie rozpinane z dwoma zameczkami po bokach od góry, do dołu nóżki, seriooo 😉

    Lubię to

  5. Teraz lepiej się nie stresować 😉 Też próbowałam znaleźć coś w lumpeksach, ale nie umiem… Albo w moim mieście nie ma dobrych… Na szczęście dostałam ogromny spadek ubrankowy, a to czego nie mam kupuję w Pepco, bo mam pod domem 😀 Idę na łatwiznę.

    Lubię to

  6. Masakra z tą pierwszą paczką! 😮 Ale bym kąśliwego negatywa wystawiła. Nie mają wstydu ludzie, że wysyłają komuś brudne i śmierdzące ciuszki? Eh!
    Ja na szczęście dostałam w spadku ciuszki od cioci, wory ubranek. Są w nich nawet kombinezony po mojej mamie, a to wszystko zadbane, przechowywane w kartonach i pachnące, poprasowane. Dużo radości sprawiły mi jednak zakupy w sklepie, wybieranie maleńkich ubranek jest takie fajne 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s